W okresie od dnia 19-30 kwietnia 2010 Krakowska
Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Stanisława Krawczyńskiego
realizowała projekt "Muzyka Chopina w barwach Północy"
Realizacja tego projektu była współfinansowana w ramach
Funduszu Wymiany Kulturalnej ze środków Mechanizmu Finansowego
Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu
Finansowego. Naszymi partnerami w projekcie była Szkoła
Muzyczna w Arendal - Norwegia oraz Szkoła Muzyczna w Akranes
- Islandia.
Do realizacji projektu Orkiestra przygotowywała
się praktycznie cały rok, pracując nad wydaniem płyty "Chopin
2010", wykonawcy: Marcin Koziak - fortepian, Krakowska
Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Stanisława Krawczyńskiego
oraz przygotowaniem odpowiedniego repertuaru. Dzięki pozytywnej
decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego mogliśmy
zrealizować naszą podróż życia.
W trakcie planowania naszej wyprawy nikt
nie przewidział, że będzie to niezwykła podróż pod wieloma
względami. Termin wyjazdu zbiegł się z erupcją wulkanu Eyjafjallajokull
na Islandii, żałobą narodową w Polsce i pogrzebem Prezydenta.
Choć chmura pyłu wulkanicznego przykryła całą Europę, której
przestrzeń powietrzna została zamknięta do odwołania, wiedzieliśmy
jedno - nie możemy się poddawać, jeśli włożyliśmy tyle wysiłku
w realizację tego zamierzenia.
I tak 19 kwietnia 2010 ruszyliśmy autokarem z Placu Matejki
w długą podróż do Danii, potem promem do Norwegii. Norweski
odcinek wyprawy na północ podzielony był na dwie części.Pierwszą
z nich był pobyt w Arendal gdzie oprócz spotkań w Szkole
Muzycznej zagraliśmy dwa koncerty - jeden w Barbu Kirke
w Arendal, drugi w katedrze w Kristiansand.
Drugą - powrót połączony ze zwiedzaniem Oslo. Nasz sielankowy
pobyt nad brzegiem morza w Arendal szybko się skończył i
ruszyliśmy w dalszą drogę jak zwykle z przygodami. Zamiast
lecieć bezpośrednio z Oslo do Reykjaviku znów wulkan spłatał
nam figla i lecieliśmy przez Glasgow do Akureyri na północy
Islandii. Po 12 godzinach podróży byliśmy szczęśliwi, że
jednak stanęliśmy na islandzkiej ziemi, - ale i tu czekała
na nas niespodzianka. Nasze bagaże wybrały się w podróż
w inną stronę i zamiast z nami poleciały do Bostonu. I tu
wielka próba dla całej orkiestry - brak odzieży, nut, części
do instrumentów dętych. Szybka decyzja -nowy układ, bez
instrumentów dętych, za to z solowymi smyczkowymi, mało
czasu na przygotowanie ,stres dla orkiestry, bo koncert
w Reykjaviku miał być największym, najpoważniejszym na naszej
trasie. Piękna sala na 350 osób wymagała nasyconego, pełnego
brzmienia. Dzięki skupieniu i zaangażowaniu, pracy zespołowej
- nie zawiedliśmy, a publiczność była zachwycona. Następny
etap to szkoła w Akranes. Przyjęli nas tam bardzo serdecznie,
wszyscy byliśmy wdzięczni za ciepło i otwartość, jaką nam
okazał tamtejszy dyrektor. Był to ostatni koncert trasy
w pełnym składzie i jednocześnie najlepszy. Czuliśmy skupienie
i ogromną radość ze wspólnego tworzenia muzyki. Daliśmy
z siebie wszystko i cieszyliśmy się swoją obecnością nawzajem.
Wszyscy po koncercie byli wzruszeni. Wracaliśmy zmęczeni,
ale szczęśliwi.
Oprócz koncertów poznaliśmy najcudowniejsze miejsca Islandii,
wyspę, która zachwyca swą przestrzenią, wolnością, naturalnością,
spokojem, która jest swoistą kryjówką Europy. Tu w sposób
łatwy i wygodny można odciąć się od gwaru cywilizacji, globalizacji;
można żyć bliżej natury, zachwycić się nią. Niestety czas
do domu i tak znów podróż z Reykjaviku do Oslo. Tam mały
przystanek - a jakże inspirujący. Zwiedzaliśmy Park VIGELANDA,
norweskiego rzeźbiarza przedstawiającego różne postacie,
przeżywające ekstremalne emocje, czy zwiedzane samego miasta.
Niestety powrót do domu był nieubłagalny i tak 30 kwietnia
wylądowaliśmy w Krakowie.
Przygód przeżyliśmy wiele i długo by je
opisywać. Mam nadzieję, że młodzież na forum szkoły podzieli
się swoimi przeżyciami.
Klementyna Górka
Koordynator projektu